środa, 3 września 2014

zioła? jestem na tak!

W dobie leków "na każdą chorobę" ogólnodostępne zioła zeszły na drugi plan, jeżeli nie na margines. Najczęściej spożywane są w postaci kapsułek - kojarzycie te denerwujące reklamy w radiu? że na paznokcie, na choroby intymne, na włosy, na oczy...itd. Czasem mam wrażenie, że te kapsułki nawet koło prawdziwych, dobroczynnych ziół nie stały... Wczoraj czułam się trochę nieswojo - zrobiło mi się zimno, zaczęłam kichać, poczułam się słaba. Już miałam sięgnąć po jakiś lek na przeziębienie, gdy mój wzrok padł na okno w kuchni - a tam w doniczce na parapecie oprócz mięty, tymianku i bazylii jest szałwia. W lodówce znalazł się świeży imbir i cytryna, a w szafce miód. Napar z szałwii i imbiru był doskonały - wzbogacony sokiem z cytryny i miodem (gdy już nie był bardzo gorący), smakował wyśmienicie - lubię ten ostry smak imbiru i szałwii - a dzisiaj wstałam jak nowo narodzona.
Moje balkonowe ziółka sprawiły mi jeszcze jeden powód do uśmiechu - zdjęcia ich wysłałam na konkurs do Jadwigi z ziołowo.pl i niespodziewanie zajęłam drugie miejsce... 



A wracając jeszcze do mieszanki imbiru, szałwii, cytryny i miodu - przyznam szczerze, że wcześniej do takich naparów ziołowych podchodziłam z wielkim dystansem, po co, skoro są gotowe leki? Teraz zadaję inne pytanie - po co stosować leki, skoro kurację można zacząć od tego, co daje nam Matka Natura? A jeżeli ta kuracja nie pomoże, zawsze są leki farmakologiczne...Jak to się człowiekowi zmienia... 

30 komentarzy:

  1. Reklamy leków, w dodatku na wszystko są denerwujące nie tylko w radio, ale także w telewizji, necie, prasie itp. Wiadomo, że najlepsze są naturalne metody, a nie kapsułki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chociaż nie do końca, w przypadku bardzo poważnych chorób, leki są po prostu konieczne...grunt, aby zachować między wszystkim równowagę....

      Usuń
  2. W aptekach prawie nie ma leków naturalnych. Po prostu nie można ich opatentować. Ja szukałem naturalnej witaminy C, nie znalazłem. Nie można nawet sprowadzić, po prostu nie ma .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmmm rozwiń temat proszę - to nie jest odkryta, czy nie jest pozyskiwana?

      Usuń
    2. Faktycznie istnieje witamina C chyba lewoskrętna, naturalna a cała reszta to badziew. Podobno przez internet można ją zamówić, ale nie próbowałam. Niektóre apteki też sprowadzają, tylko trzeba poczekać. Mnie wyleczono kiedyś z anemii naparami z krwawników itp. A przeszłam wcześniej całą listę leków aptecznych i nic. Ale nie tylko zioła były w użyciu, także inne wzmacniacze, jak suszone morele, czerwone wino itp.

      Usuń
  3. Ja chodzę teraz do sklepu zielarskiego i np. od dwóch miesięcy dodaję do jogurtu ostropest plamisty, który działa cuda:) Wątroba, skóra, organizm oczyszczone:) Czuję się super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oooo nie słyszałam o ostropeście - muszę spróbować! drogie są takie zioła?

      Usuń
  4. Fakt wszystko teraz skupione jest tylko na wykonaniu planu, planów biznesowych, dobrze jeszcze że my mamy głowy i sami potrafimy ocenić, sprawdzić i wykorzystać to co rzeczywiście dobre dla siebie... pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. owszem, jednak nasze subiektywne odczucia i oceny również są w jakimś tam stopniu "nakierowane" przez koncerny farmaceutyczne - bo dlaczego wybieramy ten lek a nie inny?

      Usuń
  5. Zioła, zwłaszcza jako profilaktyka, warte stosowania. takze rzy takich lekkich dolegliwościach, jak piszesz, przeziębienie, lekki katar, czasem i w powaznejszych dodatkowo. Jestem jak najabrdzej za. Osobiście bardzo mało uzywam leków, nawet nie mam w domu tabletek przeciwbólowych. Szałwię znam od lat, tylko nigdy nie stosowałam wewnętrznie, raczej zewnętrznie do przemywania, oczyszczania, inhalacji.

    notaria

    OdpowiedzUsuń
  6. o inhalacji nie słyszałam,ale poszperam, poszukam, muszę ściąć i wysuszyć to co wyrosło przez to lato...na zimę może się przydać!

    OdpowiedzUsuń
  7. bardzo interesujący i pozyteczny post :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Moja Babcia zawsze zbierała zioła, potem je suszyła i na każdą dolegliwość parzyła inne, w jej domu był zawsze krwawnik i dziurawiec i jeszcze kilka... Uwielbiałam ją za to.
    ja do leków nie mam zufania, pomagają na jedno szkodzą na drugie i rozleniwiają organizm, odwrotnie niż do ziół.
    reklam leków wprost nie cierpie, wszytkie na grype są takie same że nie wspomnę o wszelkich intymnych... masakra!
    gratuluje ci pięknego zilenika no i oczywiście tej nagrody

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki! dlaczego nie pójdziesz w ślady Babci? zbieranie i suszenie ziół nie jest takie trudne...

      Usuń
  9. Witam!
    Gratuluje. Ja również od pewnego czasu leczę się najpierw skarbami natury a dopiero późnej leki farmakologiczne.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Szałwia króluje :) u mnie przed domem też ma swoje miejsce obok lawendy i mięty. Na balkonie tylko lawenda niestety :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dlaczego niestety? lawenda jest przepiękna, a jej kwiaty pachną fantastycznie!

      Usuń
  11. U mnie na parapecie rośnie tymianek i bazylia, ale nie są nawet w połowie tak duże jak Twoje. Masz jakieś sekretne sposoby na pielęgnację ziół? ;) Często piję herbartki ziołowe - szałwia, pokrzywa, mięta ... nigdy nie próbowałam zrobić naparu ze świeżych ziół - ale w sumie dlaczego nie?

    OdpowiedzUsuń
  12. U mnie na parapecie rośnie tymianek i bazylia, ale nie są nawet w połowie tak duże jak Twoje. Masz jakieś sekretne sposoby na pielęgnację ziół? ;) Często piję herbartki ziołowe - szałwia, pokrzywa, mięta ... nigdy nie próbowałam zrobić naparu ze świeżych ziół - ale w sumie dlaczego nie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie, dlaczego nie:)
      a co do sekretu....do roślin trzeba mówić...a wtedy rosną bardziej.
      no i podlewać. nie tylko od czasu do czasu ;P

      Usuń
  13. może komuś sie przyda -krwawnik biorę po chemii przeciwko wymiotom ,dodatkowo odtruwa organizm-jeśli wybierzecie się na spacer za miasto to latwo go znależć ,nawet teraz

    OdpowiedzUsuń
  14. Zioła są OK, stosuję je jako przyprawy i leczniczo.
    Stosuję je jednak z rozwagą . Skoro leczą, pomagają to znaczy że niewłaściwie użyte mogą zaszkodzić.
    Dziurawiec + dużo słońca = plamy na skórze , oparzenia skóry
    (Sprawdziłam na własnej skórze) ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. współczuję! długo leczyłaś skórę?

      Usuń
  15. uwielbiam zioła, stosuję je w każdej postaci!

    weronikarudnicka.pl

    OdpowiedzUsuń
  16. Tylko należy pamiętać jeszcze o jednej rzeczy, że te "niewinne" ziółka mają dość silne działanie. Taki dziurawiec pity w lecie potrafi nam sprawić niemiłą niespodziankę - nasza skóra może zareagować po herbatce z dziurawca alergią na słońce.
    Popularny rumianek uczuli niektóre osoby, które np. będą tylko przemywały oczy, kiedy dojdzie do stanu zapalnego - mogą sobie pogorszyć ich stan.
    Na ziółka też należy uważać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o, nie wiedziałam o takim działaniu dziurawca. Jeżeli już sięgam po jakieś zioła, to po te których działanie znam, bo faktycznie mogą nas nieźle zaskoczyć!

      Usuń