poniedziałek, 23 lutego 2015

ach to lenistwo!

Dawno mnie tu nie było - muszę przyznać, że się po prostu totalnie rozleniwiłam, poświęcając więcej czasu na drobne przyjemności i unikając przesiadywania przy laptopie.


 Czas jednak wrócić do dawnych przyzwyczajeń...bo czasem trzeba trochę odejść, żeby z przyjemnością wrócić. 


16 komentarzy:

  1. Oj, kiedy mam lenia,
    praco do widzenia!

    OdpowiedzUsuń
  2. Nawet od laptopa raz na jakiś czas trzeba odpocząć i się po lenić :)
    Mimo wszystko cieszę się, że jesteś :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Też miewałam okresy przestoju w pisaniu. To strasznie dużo czasu pochłania. Z drugiej strony lubię tę blogomanię ;) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja również stosunkowo rzadko publikuję posty, ale to z braku czasu:) Chciałabym mieć go więcej na bloga, robię co mogę:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. o! bardzo fajne myśli i przekaz. króciutko i z humorem :) tak, czasem człowiek sobie GDZIEŚ idzie, żeby potem POWRÓCIĆ ZNÓW. Pozdrawiam i miłego dnia życzę

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja swoje ostatnie lenistwo usprawiedliwilam okresem. To co ze go nie mialam :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Do pracy rodacy!:)

    choć czasem..... :):):) przyda się trochę "nicnierobienia" :)

    OdpowiedzUsuń
  8. pod drugim obrazkiem mogę się podpisać. Ostatnio jestem tak leniwa, że to jest coś strasznego! Nic kompletnie mi się nie chce....

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja z natury jestem leniem gigantem.. walczyć z tym całe życie to za dużo ;))

    OdpowiedzUsuń
  10. dla mnie najgorsze jest nic nie robienie bo jak się nic nie robi to się potem nawet nie che robić teraz prace w ogrodzie dają powera

    OdpowiedzUsuń
  11. Nic nie robienie też jest potrzebne, jak twierdzą naukowcy w stanie nic nierobienia rośnie kreatywność tylko jest jeden warunek oby ten stan nie trwał za długo...
    pozdrawiam Agnieszkę

    OdpowiedzUsuń
  12. Podoba mi się przyjemne nicnierobienie ;)
    Byle nie za długo :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dobrze jest tak uciec, bardzo dobrze nawet :) Ale dobrze, że już wróciłaś :))

    OdpowiedzUsuń
  14. Ten dowcip o jaskiniowcach opowiadał Poniedzielski i wtedy dostałam zapalenia spojówek ze śmiechu i płaczu. Pozwoliłam go sobie nawet użyć w książce. Jest wyjątkowy:)) Ale ten kot też bajka:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Super o nicnierobieniu hahahaha . To prawda Agnieszko, że czasami trzeba zrobić przerwę, żeby z przyjemnością powrócić. Wiem coś o tym. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Kiedy ja ostatnio miałam czas na błogie lenistwo...?

    OdpowiedzUsuń