sobota, 22 sierpnia 2015

Dementuję plotki

Nawiązując do poprzedniego wpisu, dementuję plotki - nie utopiłam się. Poleciałam do miejsca, w którym paradoksalnie było chłodniej (i przyjemniej), niż w Polsce. Objadłam się fetą i pomidorami (popijając doskonałym winem), opaliłam się prawie jak * "stara niemka", podróżując to tu to tam, poznałam regionalną kuchnię, kulturę, muzykę i trochę sztuki. A wysoko w górach dowiedziałam się, kto to jest Krzysztof Nowicki. Ale o tym będzie osobna bajka. Znalazłam też miejsce idealne do napisania swojej książki, gdzie na balkonie mogłabym pisać wpatrzona w góry, lazurowe morze i piaszczystą plażę - i to nie byle jaką, bo tą, na której filmowy Grek Zorba zatańczył swój legendarny taniec.
Przez dwa tygodnie odcięłam się prawie zupełnie od świata. Czas nadrobić zaległości....
Dużo mnie ominęło?



*określenie to jest dosłownie z życia wzięte. Na ubiegłorocznych wakacjach przy hotelowym basenie miałam okazję poznać pewne Niemki, które od rana do zachodu słońca pielęgnowały swoją opaleniznę, wyglądając...bardzo brązowo. Stąd określenie - "skwierczysz jak stara niemka"

19 komentarzy:

  1. Nie nie mów, że Kreta. No nie mów, że Stavros :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobra, to nie mówię. A Stavros było tylko przystankiem w naszej podróży:) też tam byłaś na wakacjach?

      Usuń
    2. Dwa razy, w 2013 i 2014 roku. Kocham Kretę.

      Usuń
  2. Nie, nie ominęło Cię wiele. Upały chyba podobne....
    Pozdrawiam serdecznie:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jolu, paradoksalnie tam było chłodniej niż w Polsce...

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. :) coś może ominęło, ale za to ile zyskałam!;)

      Usuń
  4. Nic Cie nie ominęło. Ja też odcięłam się prawie na miesiąc.
    Piękne wakacyjne wspomnienia masz i to jest najważniejsze. Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę Cię zanudzać jeszcze tymi wspomnieniami;)

      Usuń
  5. ominęło tylko to że zmieniłam adres bloga kilka moich notek i Środe rodzenie moje przed Toba
    http://olguska2plus3.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. oprócz upałów (bo mi tylko te wakacje z tym się kojarzą) to chyba nic Cię nie ominęło. Najważniejsze że wypoczęłaś, bo od tego są wakacje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a prawdziwą sztuką jest odpoczywać i ładować akumulatory na bieżąco, nie tylko raz w roku...

      Usuń
  7. Mnie też trochę ominęło - w sobotę wróciliśmy znad polskiego morza.
    A jak się opala stara Niemka? Zastanawiam się, czy mam ten sam odcień opalenizny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a czy Twoja skóra jest tak opalona, że aż skwierczy? jeżeli tak, to gratuluję opalenizny na starą niemkę;)

      Usuń
  8. Absolutnie nie ominęłaś nic... nic zupełnie:)
    Pewnie wypoczęta z energią do...działania,
    do pisania!

    Pozdrawiam,
    otakiejcoukradlaslonce.bloog.pl

    OdpowiedzUsuń