poniedziałek, 25 stycznia 2016

Chińska logika

Mao Zedong - idąc za wikipedią - chiński polityk, przywódca kraju w latach 1949 - 1976, szef biura politycznego oraz Przewodniczący Komitetu Politycznego Komunistycznej Partii Chin. A od niedawna nowe bóstwo w panteonie taoistycznych bóstw. Za życia, Mao zwalczał religię i inne przesądy w imię nauki - teraz - o ironio - wierni modlą się do niego o udane zbiory, męskiego potomka, zdrowie. I to do osoby, która miała na rękach krew milionów ludzkich istnień. Czy to nie szaleństwo?
Partia komunistyczna nie wie za bardzo, co z tym fantem zrobić - wszelkie próby burzenia świątyń Mao kończą się fiaskiem - zaraz zostają odbudowane. Dla biednych, Mao pozostaje symbolem komuny ludowej, która dawała im poczucie przynależności i stabilności.
Jak przeczytałam na stronie PAP, w prowincji Hunan w Środkowych Chinach stanął 37 metrowy pomnik Mao Zedonga. Pomalowano go na złoty kolor, aby błyszczał w słońcu. Kosztował prawie 3 miliony juanów, czyli jakieś 460 tys. dolarów. I to w kraju, gdzie tyle osób żyje na granicy ubóstwa... I gdzie tu logika?




*przy pisaniu korzystałam z artykułu Marii Kruczkowskiej "Ubóstwienie Mao", GW nr 1/2016.

18 komentarzy:

  1. Oj jest nie mało
    kłopotów z Mao.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nawet zza grobu
      w służbie narodu ;)

      Usuń
    2. Proces się wydłużył,
      bo naród chce służyć.

      Usuń
  2. Trudno pewne rzeczy zrozumieć na tym świecie.
    Pozdrawiam Agnieszko. :) .

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. No weź, to ślepe przekonanie... ech, a może faktycznie wiara?

      Usuń
  4. jednym słowem ludzie potrzebują religii, sami potrafią wymyślić sobie boga. Przypomniałaś mi biblijną historię ze złotym cielcem:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, a dlaczego potrzebują religii? to dobre pytanie!

      Usuń
  5. Drogi pomnik w kraju ubóstwa? Polska też nie najbogatsza, a Bazylika w Licheniu nie licha :-) Na to nigdzie pieniedzy widać nie żałują, nie ważne ilu obok głoduje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, potem przypomniałam sobie pomnik w Świebodzinie czy gdzieś tam... ech...

      Usuń
  6. Oj, dziwny, dziwny świat....
    Pozdrawiam serdecznie..:-)

    OdpowiedzUsuń
  7. a ja nie wiem czemu, ale jak przeczytałam Twoją notkę to zaczęłam śpiewać... A Ty się temu nie dziwisz... wiesz dobrze co byłoby dalej... :-)


    weronikarudnicka.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no proszę, co za inspiracja... może jakaś próbka Twojego wokalu znajdzie się w jednym z Twoich wpisów?;)

      Usuń
  8. Na fanatyzm nie na bata. Naród ten potrzebuje boga, który jest legendá, ojcem narodu.

    OdpowiedzUsuń
  9. W Chinach dochodzi do różnych absurdów, więc kolejnym nie jestem zaskoczona ;)

    Miłego dnia, Agnieszko :)

    OdpowiedzUsuń
  10. no może dlatego że dla nich religia jest ważniejsza i zrobią wszystko by mieć lepiej dzieki różnym Bożkom

    OdpowiedzUsuń