poniedziałek, 4 maja 2015

Pozytywnie nakręceni

Lubię sobie czasem poczytać poradniki. Ten, który dostałam w prezencie na swoje urodziny, ogólnie rzecz ujmując traktuje o pozytywnym myśleniu i o zmianie swojego życia na lepsze. Autor w jednym z akapitów przekonuje " Stwórz grupę, z osób, które mają podobne pozytywne nastawienie do życia co ty. (...) Mogą być młodsi lub starsi, tak naprawdę nie ma to znaczenia. Najważniejsze wymogi, które te osoby powinny spełniać to pozytywnie mentalne nastawienie i ogólnie optymistyczna postawa życiowa. Powinni mieć własne cele, nad realizacją których codziennie pracują. Powinni być otwarci na nowe idee i ciekawi świata. Powinni wierzyć w rozwój osobisty... "*
Rozejrzałam się wokoło, pomyślałam o ludziach, których spotykam codziennie i...trudno jest mi znaleźć osobę, która by spełniała wszystkie wyżej wymienione przesłanki łącznie. Po co ta grupa? Autor książki wskazuje, potwierdzając niejako stare przysłowie "z kim przestajesz, takim się stajesz", gdy na co dzień przebywamy z pesymistami, w końcu sami zaczniemy narzekać, gdy planując coś, zawsze słyszysz "nie uda ci się, nawet nie próbuj", to w końcu w to uwierzysz. Stąd, należy mieć taką "grupę wsparcia", która nakieruje Cię w chwilach zwątpienia na właściwe tory, która zainspiruje cię do działania, będzie motywowała. Czytając przytoczony wyżej akapit, zdałam sobie sprawę, jak mało jest w ludziach takiego "pozytywnego nakręcenia". Albo inaczej - jak mało jest wśród nas wiary w lepsze jutro, nadziei, że faktycznie wszystko się zmieni na lepsze, chęci do działania - do podejmowania nowych wyzwań, aż w końcu do życia - a nie tylko do biernego obserwowania prozy życia i biadolenia, jak to ten czas leci i jak go mało. Czas korzystać z każdej chwili. I nie ma wykrętów! (tak, poradnik spełnił swoje zadanie, nakręcił mnie pozytywnie;)


*cytat pochodzi z książki "Zmień myślenie zmienisz swoje życie" autor Brian Tracy.

30 komentarzy:

  1. Mnie nic nie niepokoi,
    wolę zostać przy swoim!

    OdpowiedzUsuń
  2. Podpisuję się pod słowami poradnika. To my sami jesteśmy kreatorami rzeczywistości nas otaczającej. Bo sposób wyjścia z każdej sytuacji to jest właśnie tworzenie naszej małej rzeczywistości.
    Pozdrawiam bardzo cieplutko:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko czasem umysł nie podpowiada najlepszego rozwiązania, tylko to najmniej wymagające działania...przeczekać;)

      Usuń
  3. ...pozytywne myślenie ma moc sprawczą...i ta moc działa :) Wypróbowane=sprawdzone=istnieje :)
    Serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń
  4. och tak! kocham pozytywnie myśleć, a maj tylko mi ułatwia sprawę :-)

    weronikarudnicka.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy ja wiem, czy ten maj taki pozytywny...;)

      Usuń
    2. Maj jak najbardziej pozytywny, rozejrzyj się Agnieszko wokół. :)

      Usuń
    3. no dobra, pozytywny w 100% :D jak słusznie zauważyła Nemezis...wszak to miesiąc zakochanych ;)

      Usuń
  5. A dlaczego maj nie jest pozytywny?
    Aga, to miesiąc zakochanych ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmmm oby tych szczęśliwie zakochanych ;)))

      Usuń
  6. Maj to taki magiczny miesiąc :) Uwielbiam go, choć wszystko zaczyna pylić i moja alergia wskakuje na najwyższy poziom :P
    A pozytywne myślenie to połowa sukcesu :)
    Chyba się zaopatrzę w ten poradnik :):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. współczuję alergii, to naprawdę potrafi uprzykrzyć życie...
      Co do poradnika, jak chcesz, pożyczę Ci, znaczy podeśle - napisz mi tylko maila na prv :)
      pozytywnym nastawieniem trzeba się dzielić;)

      Usuń
  7. Trzeba myśleć pozytywnie, to naprawdę pomaga, ale patrząc po mich znajomych widzę, że znaczna część woli tylko narzekać -praca zła,kolejki złe, kraj jeszcze gorszy....na jaki temat nie zjeść źle i gorzej -rozmawiać z takimi osobami trzeba faktycznie uważac, żeby nie "zarazić się" wiecznym pesymizmem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo łatwiej jest biadolić i narzekać niż postarać się znaleźć coś pozytywnego. A takie pesymistyczne gderanie jest zaraźliwe, staram się uciekać od takich osób...

      Usuń
  8. Zawsze trzeba myśleć pozytywnie...Narzekanie nie wróży nic dobrego...Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. narzekanie to tylko taka niekończąca się pętla...bez sensu...

      Usuń
  9. Dodałabym jeszcze uśmiech a wszystko stanie się możliwe! Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo dzień bez uśmiechu to dzień stracony! :)

      Usuń
  10. no to tylko pozazdrościć! ja już się poddałam i nie liczę na lepsze jutro :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a może właśnie teraz pojawi się promyk nadziei, który odbije Cię od tego emocjonalnego dna?

      Usuń
  11. Pozytywne myślenie to podstawa, sam się o tym dobrze przekonałem i dziś jestem tak nakręcony, że szkoda mi każdej sekundy :) i pomyśleć że wystarczy do tego jeden tylko impuls :)
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Witaj Agnieszko
    Rada jest bardzo dobra bo faktycznie przebywając z pesymistami możemy przejąć ich sposób myślenia, szkoda, że tak mało jest ludzi pozytywnych radosnych i życzliwych.... Ciekawy tekst...
    pozdrawiam ciepło i serdecznie
    dobrycoach.bloog.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wiedziałam, że ten pesymizm jest aż tak bardzo zaraźliwy;)

      Usuń
    2. W ogóle emocje są zaraźliwe, uśmiechem też można sie zarazić :-) Ostatnio źle czułam się w pracy i od słowa do słowa wpadłyśmy z koleżanką na trop wampirów energetycznych. Poczytałam sobie trochę na ten temat i jak się okazuje to ogrom wiedzy jest ;-) Pomijając nawiedzony aspekt tej problematyki, część ludzi ma niepokojącą zdolność wysysania nas z energii, pewnie sama znasz kogoś takiego.

      Usuń
  13. Faktycznie trudno jest znaleźć osoby spełniające te wszystkie zalecenia. Myślę, że trzeba zadowolić się programem minimum - unikać tych drugich, pełnych złej energii, jątrzących, zazdrosnych. Wtedy jakoś damy radę.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja akurat nie przepadam za poradnikami, czytam beletrystykę oraz... przewodniki po krajach, miastach:)
    Ja akurat jestem typem, który nie biadoli, nie narzeka i jest pozytywnie nakręconym, czasami nawet zarażam tym innych. Sama jestem pewnie jak poradnik:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Warte zastanowienia :-) Ja z reguły zarażam optymizmem wszystkich wkoło i takiem pozytywnym wariactwem, chyba wszyscy się przyzwyczaili :-) Ale jak tak sobie myślę, to większość to takie same oszołomy jak ja :)) Chyba coś w tym jest :)

    OdpowiedzUsuń