niedziela, 25 września 2016

Test lustra - czyli czy psy są świadome swojego istnienia?

Test lustra* polega na tym, że na badanym zwierzaku naukowcy umieszczają czerwoną kropkę. Zwierzę patrzy na siebie w lustrze i jeżeli spróbuje dotknąć umieszczonego znaku na swoim ciele - zdało test - jest świadome własnego "ja". Jeśli badany rozpoznaje swoje odbicie, jest świadomy podziału "ja - kontra inni". 


Uznaje się, że istota świadoma ma zdolność empatii.Test ten bez problemu przechodzą szympansy, niektóre ssaki naczelne, kilka delfinów i słoń. W czasie badania psów, okazało się, że lustro zupełnie ich nie interesowało - czasem je tylko obwąchiwały. Mimo tego, że psy nie zdały testu lustra - wykazują bardzo wysoki stopień empatii. Powie to każdy właściciel czworonoga - czy trzeba to naukowo badać? Ano widocznie tak. Rosyjscy naukowcy dowodzą, że psy nie radzą sobie z opisanym wcześniej testem, bo nie są tak czułe na bodźce wzrokowe. Przeprowadzili więc inne testy, nastawione właśnie na zapach - zwierzęta poruszały się po pomieszczeniu w którym ustawiono próbki moczu. Jedna z próbek należała do badanego zwierzęcia. Mierzono, ile czasu potrzebowały psy, aby ocenić wszystkie próbki w pomieszczeniu. Okazało się, że wszystkie psy poświęcały najmniej czasu ocenie własnego moczu. Naukowcy uważają więc, że to jasny dowód na to, że psy są świadome samych siebie. 
Tak sobie myślę, że psy są czasem nawet mądrzejsze od ludzi. Rzeczy oczywistych nie ma potrzeby udowadniać naukowo;) 



*szczegóły pochodzą ze strony www.pap.pl/aktualnosci/news,443280,psy-maja-swiadomosc.html

10 komentarzy:

  1. nasz pies rozpoznaje psa w lustrze, konia w telewizorze i biegnie na zewnątrz, by się z nim rozprawić. A że są mądrzejsze, oczywiście, nie zajmują się pierdołami, biorą rzeczy takimi, jakimi są:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czesiu, jak zwykle trafiłaś w sedno! Tylko (?) ludzie potrafią sobie tak utrudniać życie ;)

      Usuń
  2. nasz pies rozpoznaje psa w lustrze, konia w telewizorze i biegnie na zewnątrz, by się z nim rozprawić. A że są mądrzejsze, oczywiście, nie zajmują się pierdołami, biorą rzeczy takimi, jakimi są:))

    OdpowiedzUsuń
  3. Słyszałam o teście lustra, ale poszerzyłaś moje horyzonty w kwestii badań z udziałem psów :) Te moje regularnie obrażają się, gdy słyszą krytyczne uwagi kierowane w ich kierunku, a jeszcze bardziej regularnie opieprzają za pozostawianie je na cały dzień bez towarzystwa ludzkiego ;) I choć (jeszcze?) nie mogę tytułować się naukowcem, tak swoimi przyziemnymi obserwacjami mogę potwierdzić, że psy są bardzo świadome swojego "ja" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale komplement! Że ja poszerzyłam Twoje horyzonty myślowe! Myślę jednak, że to raczej Ty masz większe kwalifikacje do poszerzania moich;)
      Kiedy tak pisałam o tym czy psy wiedzą, że żyją, przypomniał mi się dylematy rodem ze Starożytności... czy kobiety mają duszę. Też coś! ;)

      Usuń
  4. ja to bardzo szanuje psy... moim zdaniem są niesamowicie mądre.

    weronikarudnicka.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak wspomniała wcześniej Czesia - myślę, że są o wiele mądrzejsze od ludzi ;)

      Usuń
  5. Prawie codziennie robię sobie "test lustra" i często udaję, że ta po drugiej stronie to nie ja ... ale to raczej ze świadomości własnej fryzury ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;) ciekawe wyznanie... jeżeli nie Ty, to kto?;)

      Usuń
  6. Psy w ogóle są słabe z kierowania się wyglądem - zarówno swoim, jak i czyimś (nawet właściciela). Jeśli się nie odezwie lub go nie obwąchają, a daleka mogą go nie rozpoznać.
    W lustrze nie identyfikują, że to ich odbicie - kiedyś czytałam na ten temat. Jednak mało które zwierzę, jest takim cwanym wyzyskiwaczem, jak pies i jeśli tylko wyczuje, że właściciel wskoczy za nim w ogień, potrafi nieźle to wykorzystać. I odwrotnie - pies, który ma właściciela-psychopatę, nie wychyla się przed szereg i jest najgrzeczniejszym zwierzęciem w okolicy - strach go uczy, jak unikać ręki złego właściciela. Zresztą...pomimo złego traktowania, wciąż potrafi kochać BEZAPELACYJNIE. Czy to nie przykład niezwykłej empatii?

    OdpowiedzUsuń