czwartek, 22 września 2016

uważaj na swoje myśli!

Swego czasu dużo czytałam o technikach wizualizacji - skupiając się na ćwiczeniu cierpliwości i relaksacji. Brzmi surrealistycznie? Wyobraźcie sobie, że macie kiepski dzień, wszystko wkurza - na dodatek Mała zaczyna płakać bez powodu (zapewne przechwytując emocje mamy), Młoda ma dzień "na nie" i wszystko neguje podkreślając swoją indywidualność głośnym krzykiem. W takich sytuacjach nawet filiżanka kawy nie pomaga. I wtedy własnie biorę głęboki wdech, zamykam na moment oczy - jestem na plaży - biały piasek delikatnie grzeje stopy, szum fal uspokaja - słońce, wielki błękit. Słyszę śmiech Młodej, Małej i mojego M. A ja mam chwilę dla siebie... Otwieram oczy i jest lepiej - czuję, jakbym faktycznie odpoczęła. 
Nigdy nie wierzyłam w to, że jeżeli coś sobie dokładnie wyobrażę, to zobaczę to w rzeczywistości. Jednak kiedy byłam na urlopie, zobaczyłam ten sam obraz! Zdecydowanie trzeba uważać na to o czym się myśli - bo naprawdę może się spełnić! 


6 komentarzy:

  1. Robię podobnie, jak przychodzą do mnie czarne myśli, choć był czas, nie nie wierzyłam w to. Bardzo mi to pomaga.
    Pozdrawiam Agnieszko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ludzki umysł jest niesamowity - wystarczy zmienić sposób myślenia, a wszystko jest lepiej - chociaż na zewnątrz pozornie nic się nie zmieniło:)

      Usuń
  2. Świetny sposób na relaksację :)
    I...to bardzo trudne, gdy człowiek naprawdę jest wzburzony ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba niesamowitej samodyscypliny... oj, nie jest to łatwe;/

      Usuń
  3. to niezła sztuka tak zrobić... ja bym chyba nie potrafiła....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj! Tak naprawdę to na początku nie było takie łatwe - ale trening czyni mistrza - czyż nie?:)

      Usuń